Zawód prawnika jest uważany za prestiżowy i potrzebny od dawna, nie mówiąc już o dniach dzisiejszych. W świecie bez wykwalifikowanej pomocy prawnika człowiek nie jest w stanie twardo stąpać. W pracy, szkole, biznesie i przedsiębiorczości, komunikacji lub negocjacjach, rozwiązywaniu ważnych problemów z dokumentacją — wszędzie potrzebna jest pomoc prawna, ponieważ ludzie nie chcą być oszukani lub niepoinformowani w ważnych sprawach.
W Polsce zawód prawnika jest również popularny i aktualny, podobnie jak w wielu innych krajach. W wielu miastach, zwłaszcza w Poznaniu, istnieją placówki edukacyjne, w których kształcą przyszłych prawników, adwokatów, prokuratorów, sędziów i tym podobne — pisze poznaniski.eu.
Niektórzy poznańscy prawnicy byli nie tylko dobrymi specjalistami, ale prawdziwymi profesjonalistami w swojej dziedzinie. Przeszli do historii Poznania za wielkie osiągnięcia, kunszt i sukces w tej sprawie. O nich i będzie mowa.
Na przełomie XIX i XX wieku
Specjalność prawnika jest uważana za jedną z najstarszych dziedzin. Jeśli mówimy o zawodzie prawnika, jako interpretacji i Twórcy prawa, to po raz pierwszy pojawił się w starożytnym Rzymie i Grecji. Wtedy też zaczęto studiować prawo i porady prawne.
W Polsce, w tym w województwie wielkopolskim, kierunek ten zaczął się popularyzować nieco później, mniej więcej w całej Europie, czyli bliżej XVII wieku.
Jednak to w XIX wieku Polacy podeszli do sprawy bardziej świadomie. Na przełomie XIX i XX wieku najlepszym prawnikiem Poznania był Ludwik Zachariasz Cichowicz (1857-1940). Był jednym z najlepszych adwokatów i notariuszy w Poznaniu. Pracował w Sądzie Okręgowym w Poznaniu od 1886 roku, a nieco później jako notariusz w Sądzie Apelacyjnym. Miał dość spory bagaż wiedzy, by zostać członkiem zarządu Izby Adwokackiej w Poznaniu. W 1918 roku, kiedy powstawało polskie sądownictwo, kancelaria notarialna i adwokatura w Poznaniu, wszystko opierało się na wiedzy i zaleceniach Ludwika. Zajmował się również tłumaczeniami niemieckich ustaw i rozporządzeń. W 1926 roku zrezygnował z pracy z powodu problemów zdrowotnych. Jednak poznańscy prawnicy zwrócili się do niego o pomoc w sprawie sądowej i on się zgodził. Brał udział w słynnym procesie przeciwko pruskiemu skarbowi państwa o ustalenie nieważności przeniesienia własności Fundacji Rydzyńskiej książąt Sułkowskich na rzecz pruskiej Komisji Kolonizacyjnej. W rezultacie, dzięki Cichowiczowi, wygrali ten proces, co uchroniło polski skarb państwa od płacenia ogromnego odszkodowania.
XX wiek

W XX wieku kierunek prawniczy zaczęto studiować w placówkach oświatowych, a wykładowcami byli najlepsi polscy prawnicy i adwokaci. Liczba wykwalifikowanych specjalistów i profesorów prawa znacznie wzrosła w tym stuleciu.
Abdon Kłodziński (1881-1937) był nie tylko prawnikiem i historykiem prawa polskiego, ale także profesorem Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Uniwersytetu Poznańskiego. Urodził się w dość zamożnej rodzinie, jego wujek (Jan Kłodziński) napisał „Encyklopedii prawa”. Abdon został wysłany na studia do prestiżowego Gimnazjum św. Anny w Krakowie. Po ukończeniu studiów Kłodziński rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jednocześnie studiował na Wydziale Filozoficznym historię. Po studiach podjął pracę wykładowcy na Poznańskiego i zarazem profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego — oczywiście na wydziale prawa. W 1936 roku został dziekanem, kontynuując różne zajęcia, w tym naukowe i dydaktyczne. Ponadto przez całe życie napisał wiele artykułów, prac naukowych, dysertacji, monografii i prowadził badania naukowe w dziedzinie historii.
Bohdan Wasiutyński (1882-1940) studiował prawo administracyjne i wykładał je na Uniwersytecie w Poznaniu i Warszawie (gdzie został dziekanem).
Był także członkiem Ligi Narodowej, redaktorem i wydawcą czasopism „Przegląd Narodowy”, „Dziennik Polski”. W okresie międzywojennym został mianowany profesorem prawa na Uniwersytecie w Poznaniu i Warszawie.
Cyryl Ratajski (1875-1942) był nie tylko burmistrzem, prezydentem, aktywnym działaczem Poznania, ale także adwokatem, prawnikiem, założycielem Uniwersytetu w Poznaniu. Chociaż urodził się w zwykłej rodzinie chłopskiej, nie przeszkodziło mu to w studiowaniu prawa i praktykowaniu prawa w Niemczech (Berlinie) i Polsce (Poznaniu).
Witold Prądzyński (1882-1952) był najlepszym notariuszem w Poznaniu w drugiej połowie XX wieku. Ponadto wykładał na Uniwersytecie w Poznaniu i był prezesem poznańskiego
oddziału Prokuratorii Generalnej. Witold często brał udział w ważnych rokowaniach między Polakami a Niemcami jako notariusz, mających na celu uregulowanie stosunków pomiędzy obydwoma krajami. Po 1933 roku Prądzyński został wiceprezesem, a następnie prezesem Rady Notarialnej w Poznaniu.