Miasto Poznań często organizuje uroczystości miejskie na dużą skalę, szanuje i przestrzega tradycji, a mieszkańcy aktywnie uczestniczą we wszystkich wydarzeniach.
11 listopada to ważny dzień dla całej Polski, ponieważ jest to Święto Niepodległości. Cały kraj od wielu lat świętuje ten dzień jako jeden z najważniejszych w historii – podaje strona poznaniski.eu.
Dla Poznania jest to jednak podwójne święto, gdyż miasto obchodzi również ważny Dzień Świętego Marcina. Dlatego też atmosfera w stolicy Wielkopolski 11 listopada jest znacznie bardziej uroczysta i wspaniała niż w jakimkolwiek innym mieście.
Co to za święto – Dzień Świętego Marcina? Jakie są charakterystyczne cechy jego obchodów? W jaki sposób miasto świętuje?
Kim jest Święty Marcin?
Ta historia sięga wielu wieków wstecz. Kiedyś święty Marcin był tylko rzymskim legionistą, wiernie służącym Kościołowi i swojemu krajowi. Pewnego zimnego dnia przybył do Poznania z misją od swoich przełożonych. Marcin miał na sobie bardzo drogi biały płaszcz, oznaczony jako mundur. Płaszcz ten był niezwykły: według jakichś dziwnych zasad jedna jego połowa należała do państwa, a druga, z mocy prawa, do samego Marcina.
Kiedy Marcin dotarł do miasta, zobaczył biedaka, który był bardzo zmarznięty po długim przebywaniu na zewnątrz. Legionista zlitował się nad biedakiem i dał mu jedną połowę swojego płaszcza (tą, która należała do niego). Tego samego dnia, po całym dniu pracy, Marcin zobaczył we śnie Chrystusa: podziękował on żołnierzowi za jego miłosierdzie, mówiąc, że uczynił słusznie.
W jakiś sposób historia ta się rozeszła, a Marcin stał się jeszcze bardziej szanowany w mieście. Opowieść ta była przekazywana w kościołach, szkołach i w codziennych rozmowach.
Kościół nie tylko stawiał Marcina za przykład, ale także zachęcał ludzi do czynienia dobra i pomagania biednym. Mówiono o tym na każdym nabożeństwie. I oto 11 listopada 1891 roku na nabożeństwo przyszedł cukiernik z Poznania. Po wysłuchaniu historii o św. Marcinie postanowił, że chce pomóc żebrakom i po nabożeństwie ciągle myślał, jak mógłby to zrobić. Ponieważ pracował w piekarni, postanowił zrobić ciepłe smakołyki i rozdać je ludziom. Józef (imię cukiernika) upiekł dużą ilość rogali rozdał je za darmo biednym ludziom.
Rząd Poznania docenił ten czyn i publicznie podziękował cukiernikowi. Rogale otrzymały zaszczytne miano rogali Świętomarcińskich. Stopniowo do tej dobroczynności w Poznaniu dołączyli inni piekarze i cukiernicy w mieście, a z biegiem lat powstała pewna tradycja.
Według tej tradycji to właśnie 11 listopada wypiekano w Poznaniu te rogale i rozdawano je bezpłatnie potrzebującym. Jednak miejscowi nie omijali tej okazji: sprzedawali rogale bogatym i samowystarczalnym ludziom za pieniądze. Ideą święta było, aby częstować tylko biednych i błądzących, natomiast osoby zamożne mogły sobie pozwolić na zakup rogala.
W ten sposób św. Marcin jednym czynem stworzył w mieście wielkie, charytatywne święto, znane na całym świecie.
Co jest wyjątkowego w rogalach

Rogale świętomarcińskie są bardzo nietypowym przysmakiem. Nie można ich skosztować nigdzie indziej, jak tylko w Poznaniu. Co więcej, rogal ten różni się od klasycznego rogalika francuskiego, do którego jesteśmy przyzwyczajeni.
Przepis na rogala jest prawnie chroniony przez prawo Unii Europejskiej i jest ściśle strzeżony. Jeśli chcesz poznać przepis i uzyskać pozwolenie na wypiek tych rogali, musisz przejść specjalną certyfikację. Podczas certyfikacji muszą być obecni przedstawiciele komisji: jeśli przygotujesz rogala prawidłowo, bez jednego błędu, otrzymasz pozwolenie na gotowanie. Pozwolenie jest ważne przez rok, a potem trzeba przejść ponowną certyfikację.
Z czego składa się rogal?
Oczywiście, nikt nie zdradzi szczegółowego przepisu na rogala. Ale nie jest zabronione dzielenie się składnikami, z których składa się rogal.
Rogal wypiekany jest w kształcie podkowy. Ciasto układa się w kilku warstwach, a każda warstwa jest wstępnie posmarowana specjalnym kremem. Waga jednego rogala to około 150-200 gramów.
Samo ciasto wytwarzane jest z ciasta drożdżowego i masła. Krem jest wieloskładnikowy, zrobiony z: białego maku, orzechów, suszonych owoców (suszone morele, daktyle, figi, rodzynki), masła i masy jajecznej. Ponadto dodaje się do niego lody, skórkę pomarańczową, owoce kandyzowane i pastę orzechową (najczęściej migdałową).
Po upieczeniu rogala smaruje się go specjalną polewą (albo z mlecznej czekolady, albo z białej czekolady i lodów) i posypuje pokruszonymi orzechami.
Sądząc po składnikach, możemy stwierdzić, że rogal jest nie tylko smaczny, ale i szkodliwy dla sylwetki. Zawartość kalorii w jednym rogalu to ponad 1000 kalorii. Warto więc dobrze się zastanowić, zanim zjemy więcej niż jeden kawałek.
Jak obchodzony jest dzień św. Marcina

Co roku, 11 listopada, w Poznaniu odbywa się uliczne święto. Jest ono organizowane przez władze miasta. Zawsze odbywa się w kilku miejscach: na placu Wolności, na ulicy Świętego Marcina i na Starym Rynku.
Na ulicy św. Marcina odbywa się parada, w której biorą udział muzycy i akrobaci umalowani w farby do twarzy i przebrani.
Organizowany jest jarmark, gdzie na stoiskach można kupić właśnie rogale świętomarcińskie. Na jarmarku sprzedawane są lokalne przysmaki, nalewki i pamiątki. W tym dniu Poznań jest pełen ludzi: przyjeżdżają tu nie tylko miejscowi, ale także osoby z sąsiednich miast i miasteczek.
Ludzie smakują nie tylko słynnych rogali, ale także innych lokalnych potraw: pieką na ognisku całą gęś, częstują się tradycyjną poznańską i w ogóle polską kuchnią.
W mieście odbywają się głośne, rozrywkowe koncerty, a także organizowane są warsztaty.
Mimo obfitości smakołyków i przysmaków, gwiazdą programu są rogale. Poznańskie cukiernie i piekarnie zaczynają je wypiekać 1-2 dni przed świętem, a ich wypiek potrafi trwać cały dzień i noc.
W sumie w to święto ludzie zjadają około 500 tysięcy rogali.
Czy można spróbować rogalików w zwykły dzień?

Pomimo tego, że rogale wypiekane są zazwyczaj tylko na dzień 11 listopada, nie każdy może uczestniczyć w tym święcie ze względu na pracę, sprawy osobiste itp. Ponadto Poznań słynie ze swoich wyjątkowych wypieków i wielu turystów przyjeżdża do miasta, aby ich spróbować. Dlatego też rogale są obecnie sprzedawane w piekarniach.
Piekarnie posiadają pozwolenie na wytwarzanie i codzienne sprzedają kilka rodzajów rogali, które są dostępne w nieco wyższych cenach.
W Poznaniu jest kilka miejsc sprzedających rogale, więc nie jest trudno je znaleźć.
Ponadto specjalnie dla turystów zostało otwarte Muzeum Rogali Poznańskich. Znajduje się ono w centrum miasta i jest odwiedzane nie tylko przez turystów, ale także przez mieszkańców Poznania. Idea jest taka, że w muzeum odbywają się warsztaty robienia rogali świętomarcińskich, a zwiedzający mogą wziąć w nich udział. Ludzie mają okazję zrobić rogala według tajnej receptury, a potem go spróbować.
Po ukończeniu warsztatu uczestnik otrzymuje certyfikat uprawniający do robienia rogali. Jest on ważny przez rok. Organizatorzy dzielą się historią miasta, opowiadają o lokalnych tradycjach, cechach charakterystycznych kuchni, a także lokalne żarty i humor. Ogólnie rzecz biorąc, atmosfera jest bardzo lekka i przyjemna.
Przy wyjściu z muzeum znajduje się stoisko sprzedające rogale na wynos. Wejście do muzeum jest płatne: trzeba kupić specjalny bilet. Warsztat i ogólne zwiedzanie muzeum trwa około 45-60 minut. Lepiej kupić bilety z wyprzedzeniem, bo jak się pewnie domyślacie, chętnych do odwiedzenia muzeum jest sporo.
Oto cała historia o świętym Marcinie i słynnych na cały świat rogalach. Dla mieszkańców Poznania 11 listopada to naprawdę ważny dzień, do którego przygotowują się z wyprzedzeniem. Jeśli spotkać na ulicy mieszkańca Poznania i zapytać go o to święto, na pewno zatrzyma się i opowie wszystko, co wie.