Krzysztof Komeda to jeden z najwybitniejszych polskich muzyków jazzowych, utalentowany pianista i kompozytor. Człowiek ten wniósł ogromny wkład w rozwój muzyki, a jego kompozycje doceniane są na całym świecie. Więcej o życiu i twórczości Komedy przeczytasz na poznaniski.eu.
Dzieciństwo przyszłego muzyka jazzowego
Krzysztof Trzciński urodził się 27 kwietnia 1931 roku w Poznaniu w rodzinie inteligenckiej. Chłopiec od najmłodszych lat przejawiał zamiłowanie do muzyki. Już w wieku 4 lat Krzysztof rozpoczął naukę gry na fortepianie, a gdy skończył 8 lat, został przyjęty do Konserwatorium Muzycznego. Rodzina przeprowadzała się kilkakrotnie, aż w 1947 roku osiedliła się w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie młody człowiek poważnie zainteresował się jazzem.
Kontynuując naukę gry na fortepianie w miejskiej szkole muzycznej, Krzysztof założył swój zespół Carioca. W tym czasie poznał mieszkającego w Krakowie kontrabasistę jazzowego Witolda Kujawskiego. Później nawiązała się między nimi przyjaźń, która miała ogromny wpływ na przyszłą karierę muzyczną Komedy. To właśnie Kujawski wprowadził go w świat jazzu, odwiedzając z nim miejsca, w których występowali polscy muzycy jazzowi.
Otolaryngolog z duszą muzyka

W 1950 roku Trzciński rozpoczął studia na Akademii Medycznej w Poznaniu. Później brał udział w jam sessions potajemnie organizowanych przez studentów, ponieważ w czasach stalinowskich władze komunistyczne zakazywały jazzu, argumentując, że jest on niezgodny z panującymi zasadami socrealizmu. W 1955 roku Krzysztof ukończył studia i rozpoczął karierę lekarską. Jednak w jego sercu panował jazz. Pracując jako lekarz, rozwijał się jako muzyk jazzowy i przyjął pseudonim Komeda. Wkrótce Krzysztof zaczął występować z różnymi poznańskimi zespołami, w tym z zespołem dixieland Jerzego Grzywińskiego, który grał jazz w tradycyjnym stylu nowoorleańskim.
W 1956 roku Komeda założył własny zespół Sekstet Komedy, który odniósł duży sukces. Warto zauważyć, że jego nowatorskie występy przyczyniły się do popularyzacji jazzu w Polsce. Zespół zadebiutował na scenie podczas I Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Jazzowej w Sopocie i wygrał konkurs, zyskując wielkie uznanie publiczności. O Komedzie i jego zespole pisało wiele gazet i czasopism. W ten sposób stał się wschodzącą gwiazdą wciąż młodego polskiego jazzu współczesnego.

W 1957 roku dwa legendarne zespoły Sekstet Komedy i Melomani wystąpiły w pierwszym polskim filmie o tematyce jazzowej Rozmowy jazzowe – Hot Club Melomani & Komeda Sextet. Kiedy zespół zaczął zdobywać popularność, Komeda postanowił rzucić medycynę i całkowicie poświęcić się muzyce. Bez wahania i żalu porzucił prestiżową posadę w klinice laryngologii Akademii Medycznej w Poznaniu i przeniósł się do Krakowa. Tam wkrótce ożenił się z Zofią Lach, dla której napisał później piosenki Sophia’s Tune i Crazy girl. Kraków stał się również miejscem, w którym muzyk aktywnie współpracował z polskimi i zagranicznymi artystami.
Jazzman w Hollywood

W 1956 roku Komeda poznał Romana Pałańskiego, który studiował jeszcze w łódzkiej Szkole Filmowej. Przyszły reżyser poprosił Krzysztofa o skomponowanie muzyki do jego skeczu Dwaj ludzie z szafą. Mimo początkowego sceptycyzmu Komedy, współpraca zagwarantowała obu artystom wielki sukces. Duet złożony z muzyka jazzowego i ekstrawertycznego reżysera odcisnął znaczące piętno na historii światowego kina.
W kolejnych latach kariera Komedy rozwijała się błyskawicznie. Andrzej Wajda zaproponował mu współpracę przy muzyce do filmu Niewinni czarodzieje, a nawet zaprosił do obsady. Wkrótce Komeda skomponował muzykę do kolejnych filmów polskich i europejskich reżyserów: Prawo i pięść (1964), Przerwany lot (1964), Bariera (1966) i wielu innych.
W latach 60. Komeda był już światowej sławy muzykiem jazzowym i twórcą słynnych ilustracji muzycznych. Występował w najlepszych klubach jazzowych w Skandynawii, koncertował w całej Europie, gdzie gromadziły się tysiące słuchaczy. Ponadto utalentowanym kompozytorem aktywnie interesowali się zagraniczni reżyserzy, proponując mu współpracę. Pod koniec 1965 roku, w ciągu zaledwie trzech dni, Komeda nagrał swój najsłynniejszy album jazzowy Astigmatic, który został nazwany jednym z najlepszych w historii nowoczesnego jazzu europejskiego.
W styczniu 1968 roku Krzysztof wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam stworzył słynną kołysankę do kultowego filmu Dziecko Rosemary. Piosenka podbiła amerykańskie stacje radiowe i otworzyła przed Komedą duże szanse na karierę w Hollywood. Niestety, tak się nie stało.
Fatalna noc

W 1968 roku późnym wieczorem Komeda i Marek Hłasko spacerowali wąskimi uliczkami Hollywood Hills kiedy Krzysztof potknął się i spadł z wysokiego nasypu. Istnieje wersja, że to Hłasko popchnął przyjaciela. Kompozytor został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze zbadali go i stwierdzili kilka siniaków, a następnie wypisali. Każdego dnia mężczyzna cierpiał na silne bóle i zawroty głowy. Kiedy ponownie trafił do szpitala, lekarze błędnie zdiagnozowali u niego grypę. Komik zapadł w śpiączkę. 23 kwietnia 1969 roku zmarł na kilka dni przed swoimi 38. urodzinami.